![]()
2010 2006
2010
![]()
|
5 lutego 2012 z wierzby nigdy nie spadną gruszkiIle razy w ostatnim czasie mijam nowo wybudowaną siedzibę sądu w Ząbkowicach Śląskich przypominam sobie, że głośno było o tym, że mimo wpompowania we wspomnianą inwestycję kilkudziesięciu milionów złotych, może się okazać, że w moim mieście nie będzie sądu rejonowego. Miejmy nadzieję, że sprawa ułoży się pomyślnie.
30 stycznia 2012 temperatura na zewnątrz odwrotnie proporcjonalna do temperatury wewnątrzWcześnie rano było bardzo zimno, potem jeszcze zimniej i zelżało nieco po południu. Tak było za oknem. Wewnątrz ciepło, coraz cieplej, nawet chwilami gorąco, a potem już nieco lżej. Amplituda pomiędzy skalą Celsjusza a skalą emocji, jakie we mnie buzowały dzisiaj była bardzo trudna do zniesienia.
26 stycznia 2012 niewidzialne zagrożenieCenzura jest w Polsce zakazana konstytucyjnie. Widząc więc gwałtowne protesty przeciw cenzurze internetu w kontekście podpisanego przez rząd układu ACTA, odnoszę wrażenie, że skoncentrowano uwagę opinii publicznej na jednym wątku i próbuje się jednocześnie schować w cień dwa inne. Pierwszy to uzasadniona kwestia ochrony własności intelektualnej oraz praw autorskich i pokrewnych. Drugi, o wiele bardziej groźniejszy od mechanizmu cenzury (który zawsze można jakoś ominąć), to inwigilacja.
24 stycznia 2012 o godz. 4:44 nic nie jest oczywiste…Ząbkowice Śląskie - 4:44 dzwoni budzik. Mniej więcej o 5:30 jem śniadanie. Kwadrans później jestem za kierownicą i wtedy budzę się definitywnie. Przed 7:00 jestem w Głuszycy, gdzie dzień nie jest podobny do dnia. Do domu wracam ok. 16:30, zjadam obiad i mam czas na przemyślenie minionego dnia. Ten rytm dni roboczych stał się już częścią mojego biologicznego zegara i gdy cokolwiek odbiega od tego schematu (nawet w dni wolne od pracy), to czuję się nietypowo.
21 stycznia 2012 mosty, tunele, estakady i wiaduktyChcąc odnaleźć swoje miejsce trzeba szanować miejsce zajmowane przez innych. Machając kalkulatorem nie przekona się wizjonera, a zrzędząc nie trafi się do serca idealisty. Podejmując się roli przewodnika trzeba znać cel, a nie zajmować się tylko oznakowaniem traktu. Niewiele się dobra zdziała, jeśli horyzont wyznacza tylko własny wzrok, bo dobro z natury nie może być doświadczane w samotności.
19 stycznia 2012 świat nie jest czarno-biały, lecz kolorowyNie sposób nie myśleć o tym, co się robi, gdy robi się nie zawsze to, co chciałoby się robić czy też to, co podpowiada rozum. Pierwszym moim kryterium działania zdroworozsądkowego, ale też nie pozbawionego pierwiastka uczuć jest zgodność znaczenia wypowiadanych słów z tym, co jest im praktycznie przypisywane. Drugie kryterium, o ile spełnione jest pierwsze, to zgodność słów z czynami. Nie da się ominąć pierwszego, bo wtedy drugie staje się fikcją.
16 stycznia 2012 nie lubię zimy, ale…Chyba wywołałem przysłowiowego wilka z lasu, pisząc dwa dni temu o tym, że z okien w moim domu nie widać objawów zimy. Następnego dnia rano świat przykryła gruba warstwa śniegu i chociaż minął kolejny dzień, to nic nie wskazuje na to, by podmuch zimna miał zelżeć.
13 stycznia 2012 jednych zasypuje, innych straszyTam, gdzie mnie dzisiaj nie było padał gęsty śnieg, a tam gdzie byłem, śniegiem postraszyło. Nie mam więc powodów do niezadowolenia w myśl reguły, według której punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Zasada ta nie ma zresztą zastosowania tylko do tej doraźnej okoliczności, jaką jest trzynasty dzień miesiąca przypadający w piątek pierwszego miesiąca nowego jeszcze roku.
10 stycznia 2012 nie chcę być jak guma do żuciaJeśli w towarzystwie większość twierdzi, że coś lub ktoś jest „be”, nie możesz twierdzić inaczej bez narażenia się na wykluczenie. Skoro „wszyscy” pasjonują się jakimś czymś lub kimś, a ty nie, oznacza to, że nie jesteś trendy. Show trwa chwilę, ale amok wokół niego powoduje, że nie masz prawa przyznać się, że cię nie fascynuje. Musisz być konformistą, bo jak nie to dowiesz się o sobie takich rzeczy, iż powiedzenie o tym, że będąc między wronami należy krakać jak one, wyda się tobie opowiastką piękniejszą niż film „Ptaki” Alfreda Hitchcocka.
9 stycznia 2012 wszystko można zmienić, ale najtrudniej siebieMoja Córka w Boże Narodzenie w ostatnich latach przynosi mi pod choinkę …książki. W minione święta do przeczytania dostałem powieść „Stokrotki w śniegu”, której autorem jest Richard Paul Evans. Daria zaskoczyła mnie, bo za każdym razem koniec powieści był nieprzewidywalny. Tym razem był oczywisty, ale dojście do finału było trzymającą w emocjach fabułą.
6 stycznia 2012 wewnętrzne zawirowaniaKilka godzin, których przebieg jest inny od zwyczajnego i zapisanego w biologicznym kalendarzu cyklu wprawia mnie w potrzebę reorientacji. Przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka i jeśli cokolwiek dzieje się wbrew zakodowanemu rytmowi lub wpisanym w podświadomość nawykom, to świat wydaje się jakby inny.
4 stycznia 2012 idąc w dwie różne strony idzie się donikądNa pytanie o to, czy można iść jednocześnie w dwie strony każdy rozsądny człowiek odruchowo odpowie negatywnie. Owszem da się iść raz w jedną stronę, raz w drugą. Najlepiej jest, gdy idzie się konsekwentnie w raz przyjętym kierunku, choć życie czasem wymaga weryfikacji wcześniej dokonanych wyborów. Sam zwrot, jeśli jest głęboko umotywowany nie oznacza, że ktoś kręci się wokół siebie lub wokół kogoś ze względów koniunkturalnych.
1 stycznia 2012 nie ma dobra bez autentyzmuByć sobą, podczas gdy powszechnie premiuje się ludzi wręcz zanurzonych w udawaniu kogoś innego, nie jest łatwo. >> Nie zatracaj się do reszty w tym co Cię przytłacza teraz, choć to ciężkie ludzie Cię cenią takiego jakim byłeś. << - napisała mi dzisiaj w noworocznych życzeniach bliska mi bardzo Osoba. >> Życzę Panu w Nowym Roku, żeby Pan był zawsze autentyczny w tym co robi, czym żyje. << - to treść innego noworocznego pozdrowienia, jakie otrzymałem w ostatnich godzinach. Oba bardzo mnie poruszyły, bo dotknęły niezwykle ważnej dla mnie cechy – bycia sobą. I jeszcze jeden cytat z pierwszostyczniowych ciepłych słów: >> :) Nowy Rok - Nowa Nadzieja:) << Jakby podsumowanie wszystkich przesyłek. Za te życzenia, które w istocie są też rodzajem imperatywu, jestem wdzięczny.
30 grudnia 2011 słodko i gorzkoSłodycz ostrzega przed goryczą, zaś gorycz wzbudza tęsknotę za tym, co słodkie. Tak jakoś ostatnio częstokroć wracam do pojęcia „słodycz”… Sam nie wiem dlaczego.
27 grudnia 2011 jeszcze ciepło i jeszcze jasnoCiepło i światło to dwie fale, dwie energie, dwa zjawiska – dwa cele, do jakich człowiek w naturalny sposób lgnie. Oba dają ludziom poczucie bezpieczeństwa, jakby otulają osobę, jeśli tylko pozwoli się nimi objąć. Boże Narodzenie to czas szczególnego światła, nie tylko tego fizycznego, bo ono w tych dniach przyjmuje postać gwiazdy i wszystkiego, co ją imituje, a przez to przypomina. Święta te są przepełnione ciepłem, jakie odczuwamy nie tylko ciałem, lecz i sercem, do którego dociera się przez żołądek, dzięki tradycyjnym potrawom i przez mówienie - szczególnie w noc wigilijną - ludzkim głosem (co tej nocy nie jest jedynie domeną zwierząt).
22 grudnia 2011 człowiek nie musi mieć wszystkiegoChęć posiadania, która jest w każdym człowieku, dość łatwo przechodzi w potrzebę posiadania więcej od innych, ta zaś z kolei prowadzi wprost do żądzy posiadania wszystkiego. Zjawisko to nie dotyczy tylko wartości materialnych. Opisana wyżej tendencja odbija się na relacjach między ludźmi, gdy jeden człowiek chce podporządkować sobie jak najwięcej osób ze swojego otoczenia i domaga się, aby wszyscy dostosowywali się do niego.
19 grudnia 2011 pobocze to nie to samo, co margines…Natknięcie się na człowieka idącego pieszo lub jadącego rowerem poboczem drogi w warunkach znikomej widoczności i gdy ów człowiek nie ma choćby centymetra kwadratowego jakiegoś odblaskowego materiału na sobie czy swoim pojeździe jest zawsze obarczone ryzykiem. Jakoś wcześniej nie znałem tego zjawiska w takim nasileniu, jak w ostatnich miesiącach. Droga, którą, codziennie niemal, pokonuję jest pod tym względem wyjątkowa i wymaga sporej uwagi. Są nawet takie odcinki, gdzie niemal zawsze widzę jakąś osobę na krawędzi jezdni.
16 grudnia 2011 fascynacja młodością i przyszłością (czyli dzisiaj to tylko początek jutra)Nigdy nie taiłem, że młodzi ludzie są dla mnie … motywem natchnień lub powodem załamań. Wywołują we mnie skrajne odczucia, jak sami zresztą łatwo ulegają skrajnościom.
14 grudnia 2011 dzień po…Historia mojego kraju, także ta najnowsza stawia pod znakiem zapytania sens wszelkiej pracy na rzecz dobra wspólnego. Nawet daty ostatnich kilkudziesięciu lat, podzielone przecież pomiędzy czas reżimu i czas demokracji, są bezustannym dowodem na to, że ludzie oddający się ideom, zachowujący honor i wierni wartościom, bez których nie byłoby dzisiaj Polski na mapie Europy, są wypierani przez rozpychających się łokciami w pędzie owczego stada do nijakiego celu.
13 grudnia 2011 365 dni jak jeden dzień – zupełnie innyPrzez ostatni rok częściej, niż kiedykolwiek sięgam myślami poza prozę życia. Nie żebym się stał poetą. Nieee i nawet nie podjąłbym się układania rymowanek, a co dopiero pisania wierszy. Staram się bardzo rozpoznać głębszy, niż to, co widać i słychać, sens zdarzeń, w jakich uczestniczę, których jestem obserwatorem. Coraz bardziej realną jawi mi się przestrzeń idei. Coraz bardziej rozumiem jak bardzo płytkie jest życie i wszelka aktywność, gdy opierać ją na chwilowych doznaniach i doraźnych celach.
|